Policjanci z ursynowskiego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego zatrzymali 37-letnią kobietę podejrzewaną o posiadanie znacznych ilości środków odurzających oraz jej 48-letniego wspólnika, który usłyszał zarzuty paserstwa roweru pochodzącego z przestępstwa. Decyzją prokuratury, kobieta została objęta policyjnym dozorem.

Funkcjonariusze, patrolując ulice Ursynowa, zwrócili uwagę na parę zachowującą się nerwowo. W wyniku interwencji, przyznali, że w ich mieszkaniu mogą znajdować się narkotyki.

Policjanci udali się pod wskazany adres, gdzie podczas przeszukania znaleźli marihuanę, amfetaminę oraz mefedron, łącznie ponad 63 gramy środków odurzających. 37-latka przyznała, że wszystkie substancje należą do niej.

Podczas przeszukania mieszkania uwagę policjantów zwróciły cztery rowery. Sprawdzenie ich w systemach wykazało, że jeden z nich jest zgłoszony jako skradziony w Warszawie. 48-latek nie potrafił wyjaśnić, skąd ma rowery, twierdząc, że jedynie je naprawił i zamierzał sprzedać.

Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do ursynowskiego komisariatu, gdzie usłyszeli zarzuty. Kobieta odpowie za posiadanie znacznych ilości narkotyków, co wiąże się z karą do 10 lat więzienia. Mężczyzna z kolei usłyszał zarzuty paserstwa, za które grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Policja ustala również pochodzenie pozostałych trzech rowerów, które mogą być również kradzione.

Postępowanie w tej sprawie nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Ursynów.

Źródło (tekst i zdjęcia):