Strażnicy miejscy, którzy obudzili mężczyznę będącego pod wpływem alkoholu, zauważyli, że udał się on bezpośrednio do sklepu po zakup wódki. Co gorsza, transakcja doszła do skutku, co może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla sprzedawcy.
Funkcjonariusze z III Oddziału Terenowego, pełniący służbę 10 czerwca na Ochocie, otrzymali zgłoszenie o nieprzytomnej osobie na stacji PKP. Po dotarciu na Dworzec Warszawa Zachodnia, znaleźli mężczyznę w stanie upojenia alkoholowego, który spał na posadzce. Mimo prób budzenia go, nie udało się to do momentu przybycia pogotowia. Około godziny 18, załoga karetki obudziła mężczyznę, który był w pełni sił i postanowił wrócić do domu. Niestety, wybrał drogę do sklepu monopolowego. Na oczach strażników kupił butelkę wódki. Funkcjonariusze ponownie interweniowali, informując sprzedawcę o naruszeniu przepisów, a także wzywając policję. Sprzedaż alkoholu osobie nietrzeźwej jest poważnym wykroczeniem, które może pociągnąć za sobą konsekwencje zarówno dla sprzedawcy, jak i dla sklepu. Ekspedient tłumaczył, że nie zauważył stanu klienta, co może nie być wystarczającą obroną. O dalszych krokach zdecydują policjanci.











