W kieszeniach mężczyzny leżącego na trawniku w popularnej części Śródmieścia znaleziono proszek w torebkach, opakowanie po lekach oraz dwa banknoty. Po ujawnieniu tych przedmiotów, 29-latek stał się agresywny.
Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego, patrolując Śródmieście w nocy z 11 na 12 kwietnia, zostali wezwani na ulicę Smolną. Na trawniku obok „pawilonów”, które są często odwiedzane przez młodzież, spoczywał mężczyzna. Uliczny ratownik, który podszedł do leżącego, ocenił, że mężczyzna mógł przedawkować alkohol i powinien zostać przewieziony do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Dodatkowo, zapach alkoholu i bełkotliwa mowa 29-latka potwierdzały tę diagnozę. Przed umieszczeniem go w radiowozie, strażnicy sprawdzili jego kieszenie. Odkryli kilka strunowych torebek z białym proszkiem, dwa banknoty oraz listek po lekach, co wzbudziło ich podejrzenia. Kiedy przedmioty zostały ujawnione, mężczyzna stał się nerwowy i próbował uciec. Na miejsce wezwano policję, która zbadała biały proszek, ustalając, że to prawie 5 gramów mefedronu. Policjanci zabrali zatrzymanego na komisariat w związku z posiadaniem narkotyków.

