Pojazd, który wydawał się jedynie "zwykłym" wrakiem szpecącym uliczkę w Wawrze, okazał się istotnym dowodem w sprawie przestępczej.
Zgłoszenie dotyczyło samochodu zaparkowanego niezgodnie na terenie zielonym obok jezdni w Wawrze. Po przybyciu strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego, sprawy przybrały inny obrót. Czarne peugeot, które w sobotę 11 kwietnia było zaparkowane na pasie zieleni przy zjeździe z Trasy Siekierkowskiej, wzbudziło ich podejrzenia. Pojazd miał uszkodzone felgi i zerwane opony, co sugerowało, że pokonywał odległość na obręczach, prawdopodobnie niedawno. Funkcjonariusze natychmiast powiadomili policję, która po sprawdzeniu numerów identyfikacyjnych ustaliła, że samochód był związany z przestępstwem sprzed dwóch lat. Dodatkowo, okazało się, że tablice rejestracyjne na aucie pochodziły z kradzieży i nie były przypisane do tego pojazdu. Śledztwo w tej sprawie kontynuuje policja.

