Warszawa boryka się z problemem graffiti na ścianach budynków oraz miejskiej infrastrukturze. W miniony weekend strażnicy miejscy ujęli trzech młodych sprawców, których rodzice będą musieli ponieść koszty ich działań.
W stolicy istnieje wiele miejsc, gdzie pasjonaci graffiti mogą legalnie tworzyć, jednak wciąż zdarzają się przypadki wandalizmu. W piątek, 15 maja, około godziny 13:40, strażnicy z VII Oddziału Terenowego zauważyli młodego mężczyznę malującego ogrodzenie działkowe przy ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Choć wykazał się talentem, wybrane przez niego miejsce na ekspresję było niewłaściwe. Z kolei w niedzielę, 17 maja, około godziny 16, zgłoszono inne przypadki niszczenia mienia, gdy przechodzień powiadomił patrolujących strażników o dwóch nastolatkach malujących na płocie przy ulicy Czerskiej. Po kilku minutach strażnicy zauważyli młodzieńców, z których jeden miał farbę na dłoniach, a obaj nieśli torbę z puszkami farby. Sprawcy okazali się nieletni, a na miejsce wezwano policję oraz ich rodziców, którzy będą odpowiedzialni za pokrycie kosztów przywracania uszkodzonego mienia, co może wynieść kilka tysięcy złotych.

