W ostatnich dniach policjant z Stołecznego Stanowiska Kierowania, będąc w dniu wolnym, pomógł w zatrzymaniu agresywnego mężczyzny w Lublinie. Do incydentu doszło w rejonie dworca autobusowego, gdzie dzięki szybkiej reakcji świadków oraz zdecydowanym działaniom sierżanta Radosława Wójcika udało się uniknąć tragedii. Zatrzymany usłyszał pięć zarzutów.
Podczas wizyty w Lublinie, policjant zauważył mężczyznę poruszającego się na hulajnodze elektrycznej, który uderzył w grupę pieszych. Zamiast przeprosić, mężczyzna zareagował agresją, obwiniając jedną z kobiet, a następnie grożąc jej i stosując przemoc. Na szczęście w pomoc ruszyli świadkowie, w tym stołeczny policjant.
W momencie, gdy na miejsce dotarł patrol Policji, agresor próbował uciekać przez ruchliwą ulicę. Sierżant Radosław Wójcik dołączył do pościgu, co pozwoliło na szybkie zatrzymanie i obezwładnienie napastnika, zanim zdążył przejść na drugą stronę jezdni.
Okazało się, że 38-letni mężczyzna jest znany lokalnym służbom. W badaniu alkomatem stwierdzono u niego ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Po wytrzeźwieniu postawiono mu pięć zarzutów, a grozi mu kara do pięciu lat więzienia.
Gdyby nie szybka reakcja świadków i działania policjanta, sytuacja mogłaby zakończyć się znacznie gorzej. To kolejny przykład na to, że policjanci zawsze reagują na zagrożenia, niezależnie od okoliczności.

