31-letni mężczyzna, który podszywał się pod kuriera współpracującego z bankiem, został zatrzymany w wyniku starannie zorganizowanej akcji przez kryminalnych z Targówka. Mężczyzna próbował wyłudzić 40.000 złotych od lokalnej mieszkanki. W wyniku działań policji oraz współpracy z ofiarą, oszustowi grozi do 8 lat więzienia. Prokurator nałożył na niego policyjny dozór.
1 czerwca, do mieszkania kobiety zadzwonił mężczyzna, podający się za pracownika banku. Informował ją o pożyczce zaciągniętej na jej dane i zalecił podjęcie działań w celu ochrony jej funduszy. Kobieta otrzymała instrukcje, aby wypłacić pieniądze i przekazać je wyznaczonemu pracownikowi. W trakcie rozmowy włączyły się inne osoby, w tym fałszywy prokurator oraz rzekomy koordynator banku, którzy zapewniali, że akcja ma na celu zatrzymanie nieuczciwych pracowników banku.
Pomimo licznych wątpliwości, kobieta zdecydowała się na współpracę, wypłacając 50.000 złotych, które przekazała mężczyźnie pod jedną z lokalnych galerii handlowych.
Następnego dnia, gdy pracownik banku ponownie zadzwonił, kobieta udała się na policję w Targówku, aby zweryfikować swoje obawy. Dyżurny potwierdził, że stała się ofiarą oszustwa i zaangażował kryminalnych, którzy wspólnie z nią przygotowali zasadzkę.
W okolicy tej samej galerii, policjanci zatrzymali 31-latka, gdy odbierał kopertę z 40.000 złotych. W jego samochodzie znaleziono również ponad 6.000 złotych.
Mężczyzna został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na wszczęcie śledztwa i postawienie mu zarzutów usiłowania oszustwa. Za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności, a prokurator nałożył na niego policyjny dozór.

