Funkcjonariusze z mokotowskiej komendy policji zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież złotego łańcuszka o wartości 14 tysięcy złotych. 40-latek wykorzystał moment nieuwagi pracownika lombardu, zabierając biżuterię, a następnie sprzedając ją w innym punkcie. Policjanci szybko ustalili tożsamość podejrzanego, który usłyszał już zarzut kradzieży.
Incydent miał miejsce w jednym z lombardów na warszawskim Mokotowie. Z relacji wynika, że klient, gdy sprzedawca był zajęty przygotowaniem swojego stanowiska pracy, sięgnął po złoty łańcuszek znajdujący się za ladą, ukrył go i opuścił lokal. Skradziona biżuteria, wykonana ze złota, posiadała dwie zawieszki.
Brak łańcuszka ujawniono podczas inspekcji asortymentu. Analiza zapisu z monitoringu jednoznacznie potwierdziła kradzież, co skłoniło pracowników do powiadomienia policji.
Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu podjęli działania mające na celu odnalezienie podejrzanego. Ustalono, że mężczyzna ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci, wykorzystując zebrane informacje, dotarli do miejsca, w którym przebywał.
Po zatrzymaniu 40-latek przyznał się do kradzieży, informując, że sprzedany łańcuszek został przeznaczony na własne potrzeby. Otrzymał już zarzut kradzieży, za co zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.











