Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył niesfornego młodego pasażera, który jeździł w pojazdzie przez dwie godziny. W celu zapewnienia mu bezpieczeństwa, poprosił o pomoc straż miejską.
Interwencja miała miejsce w nocy z 22 na 23 lipca. Po przybyciu funkcjonariuszy, zostali oni skierowani do chłopca siedzącego na tylnych siedzeniach autobusu. Mimo chłodnych warunków, 14-latek był ubrany w krótką koszulkę, krótkie spodenki i sportowe obuwie. Na pytanie o powód swojej obecności w autobusie, odpowiedział, że „jeździ sobie”. Strażnicy poprosili go, aby wysiadł na przystanku przy ulicy Handlowej. W trakcie rozmowy chłopiec ujawnił, że uciekł z domu z powodu konfliktów z rodzeństwem. Stwierdził, że nie jest głodny, ale potrzebuje wody, którą mu podano. Młody uciekinier był w dobrej kondycji, jednak przyznał, że nie był w domu od dwóch tygodni, a pieniądze na jedzenie zdobywał poprzez wymianę butelek kaucyjnych. Ponieważ nie udało się skontaktować z jego matką, strażnicy wezwali patrol policji. Policjanci potwierdzili, że chłopiec jest uciekinierem z domu i skontaktowali się z jego rodziną, aby zapewnić mu powrót pod opiekę domową.

