Strażniczki Ekopatrolu udzieliły szybkiej pomocy medycznej 7-letniej dziewczynce, która doznała ciężkiej zapaści podczas podróży wakacyjnej. Jej zaniepokojony ojciec zatrzymał na Wisłostradzie pierwszy nadjeżdżający radiowóz.
7 sierpnia, wczesnym rankiem, strażniczki Ekopatrolu zauważyły mężczyznę na Wisłostradzie, który sygnalizował potrzebę zatrzymania się. Okazało się, że jego córka wymaga pilnej pomocy. Rodzice relacjonowali, że podczas przejazdu na wakacje, dziewczynka nagle zaczęła mieć drgawki, a później straciła przytomność. Dziecko miało trudności z oddychaniem, a jej twarz zsiniała. Na szczęście interweniująca strażniczka, będąca instruktorką pierwszej pomocy, wiedziała, jak działać.
- Ustaliłyśmy, że pogotowie zostało już powiadomione i podczas interwencji utrzymywałyśmy kontakt z dyspozytorem - relacjonuje strażniczka-ratowniczka z Ekopatrolu. - Podejrzewałyśmy epizod padaczkowy, więc w tym kierunku prowadziłyśmy działania. Po ich zastosowaniu, dziewczynka zaczęła odzyskiwać napięcie mięśni, a jej oddychanie uległo poprawie, co umożliwiło przekazanie jej ratownikom medycznym, którzy dotarli na miejsce około 5:45.
Ratownicy, po uzyskaniu wszystkich istotnych informacji od strażniczek, przewieźli dziewczynkę do szpitala. Innym przypadkiem zajmował się inny zespół Ekopatrolu.
Warto zauważyć, że większość radiowozów straży miejskiej jest wyposażona w przenośne defibrylatory AED, które znacznie zwiększają szanse przeżycia w sytuacjach nagłego zatrzymania krążenia.

