W czwartek, 13 sierpnia 2026 roku, o godzinie 19:00, strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego prowadzili kontrolę w dzielnicy Włochy. Na przystanku tramwajowym przy Alei Krakowskiej, zauważyli mężczyznę siedzącego na ławce w niebezpiecznej pozycji. Osoba, około 45-letnia, nie reagowała na bodźce, a jej ciało opierało się o barierkę.
Jak relacjonuje inspektor Mirosław Prusik z Referatu Szkolnego, początkowo strażnicy mieli nadzieję, że mężczyzna jedynie zasłabł. Po sprawdzeniu podstawowych czynności życiowych okazało się, że nie oddycha i nie ma wyczuwalnego pulsu.
Strażnicy niezwłocznie przystąpili do resuscytacji. Jeden z funkcjonariuszy rozpoczął uciskanie klatki piersiowej, podczas gdy drugi pobiegł po defibrylator AED, który znajduje się w każdym radiowozie straży miejskiej. Strażnicy prowadzili akcję przez 15 minut, regularnie sprawdzając puls mężczyzny. "Cały czas mieliśmy nadzieję, że uda się przywrócić jego czynności życiowe", mówi funkcjonariusz_ uczestniczący w akcji.
Po przybyciu zespołów ratownictwa medycznego, pomoc przejęli ratownicy, którzy korzystali ze specjalistycznego urządzenia do mechanicznej kompresji klatki piersiowej. Po kolejnych 15 minutach udało im się przywrócić czynności życiowe mężczyzny, który następnie został hospitalizowany.
W warszawskiej straży miejskiej pracuje już ponad 150 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi, a każdy z nich regularnie przechodzi szkolenia z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej.

