Policjanci z Warszawy na Woli zidentyfikowali trzech mężczyzn podejrzewanych o kradzieże z włamaniem do pojazdów. Zatrzymanie miało miejsce w Katowicach, przy wsparciu kryminalnych z KWP w Katowicach. Podejrzani zastosowali metodę "na walizkę", umożliwiającą przechwytywanie sygnału z kluczyków samochodowych. Sąd nałożył na nich trzymiesięczne areszty.
Śledczy otrzymali informacje o kradzieżach z włamaniem do dwóch samochodów, z których skradziono aparat fotograficzny oraz gotówkę na łączną kwotę 40 tysięcy złotych. Oba przestępstwa miały miejsce na niestrzeżonych parkingach, gdzie sprawcy wybierali swoje cele i obserwowali pojazdy.
W wyniku dochodzenia, grupa dochodzeniowo-śledcza przeanalizowała dowody oraz informacje, które doprowadziły do ustalenia, że sprawcy współpracowali oraz posługiwanie się urządzeniami do wzmacniania sygnału kluczyków, co pozwalało im na otwieranie aut bez oryginalnych kluczy. Policja zaczęła podejrzewać obywateli Gruzji.
Operacyjni ustalili ich tożsamość oraz miejsce pobytu, co zaowocowało zatrzymaniem w Katowicach. Po zebraniu wszystkich dowodów, podejrzani w wieku 51, 42 oraz 20 lat usłyszeli zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola, sąd zdecydował o aresztowaniu ich na trzy miesiące. Za takie przestępstwo grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina właścicielom pojazdów z systemami bezkluczykowego dostępu o konieczności przechowywania kluczy w etui lub pojemnikach blokujących sygnał, co może skutecznie utrudnić działania przestępcze.

