Policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów skutecznie ustalili osoby podejrzewane o podpalenie domków dla wolno żyjących kotów oraz o atak na pracownika ochrony jednego z centrów handlowych.
Podpalenie miało miejsce w nocy z 23 na 24 sierpnia przy ulicy Jeziornej, gdzie ogień zajął konstrukcje przeznaczone dla kotów. Dzięki szybkiej reakcji świadków, którzy powiadomili służby, sytuacja nie zakończyła się tragicznie.
Informacje o zdarzeniu oraz nagranie z monitoringu zostały udostępnione w lokalnych mediach społecznościowych, co skłoniło policjantów do podjęcia działań. Funkcjonariusze analizowali materiały, co zaowocowało identyfikacją 33-letniego mężczyzny.
W jego mieszkaniu zabezpieczono telefony komórkowe, które mogą zawierać kluczowe informacje w sprawie. Śledztwo ujawniło również, że mężczyzna jest podejrzewany o atak na ochroniarza w centrum handlowym, do którego doszło dzień wcześniej.
Policjanci nie poprzestali na zatrzymaniu 33-latka i wytypowali drugą osobę widoczną na nagraniu. Następnego dnia do ich rąk trafiła 15-letnia dziewczyna, zostając zatrzymana w miejscu zamieszkania, gdzie zabezpieczono jej telefon.
Analizy zabezpieczonego telefonu potwierdziły, że nieletnia była obecna przy domkach dla kotów i mogła znać szczegóły dotyczące wcześniejszego ataku na ochroniarza. Po wykonaniu niezbędnych czynności 15-latka została przekazana policjantom z Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii.
Zgromadzone dowody pozwoliły na postawienie 33-latkowi zarzutów dotyczących usiłowania uśmiercenia zwierząt oraz zmuszenia ochroniarza do działania. Sprawa nieletniej została przekazana do sądu rodzinnego, który zdecydował o umieszczeniu jej w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym na trzy miesiące.

