W dniu 1 września, kilka minut przed godziną 23, strażnicy z VI Oddziału Terenowego zostali wezwani do mężczyzny leżącego na przystanku przy ulicy Kijowskiej. Po przybyciu na miejsce interwencja okazała się poważniejsza, niż początkowo zakładano.
Jak relacjonuje jeden z funkcjonariuszy, mężczyzna siedział na chodniku obok wiaty przystankowej, a jego twarz była mocno zakrwawiona, a chodnik w otoczeniu pokryty plamami krwi. Strażnicy niezwłocznie przystąpili do działania, oczyszczając twarz rannego. Odkryto, że krwawienie pochodzi z głębokiego rozcięcia łuku brwiowego. Funkcjonariusze opatrzyli ranę oraz wezwali pogotowie. Mężczyzna początkowo opierał się pomocy medycznej, twierdząc, że poradzi sobie sam. Ostatecznie strażnikom udało się go przekonać, by skorzystał z transportu do Szpitala Praskiego przez zespół ratownictwa medycznego.
W warszawskiej straży miejskiej pełni służbę ponad 150 ratowników, a w większości pojazdów patrolowych znajduje się defibrylator AED.

