41-letni mężczyzna, który nocował w namiocie, został uratowany przed chłodami dzięki szybkiej reakcji mieszkańców. Choć zgłoszenie sugerowało, że jest pod wpływem alkoholu i narkotyków, strażniczki miejskie stwierdziły, że był spokojny i nie stwarzał zagrożenia.
W momencie interwencji, która miała miejsce 22 września, funkcjonariuszki VI Oddziału Terenowego zastały mężczyznę śpiącego w namiocie. Po weryfikacji okazało się, że zmaga się on z chorobą psychiczną, przez co niedawno stracił dach nad głową. W międzyczasie otrzymał pomoc od lokalnej społeczności, która dostarczyła mu namiot, odzież oraz jedzenie.
Funkcjonariuszki niezwłocznie zgłosiły sprawę koordynatorowi ds. kryzysów bezdomności, co zaowocowało przeniesieniem mężczyzny do ogrzewanego pomieszczenia, gdzie będzie pod opieką personelu ośrodka.

